Z jakimi przynętami na suma

Celowo nie wymieniliśmy dotąd wśród żywców piskorza, ponieważ zgodnie z doświadczeniami wędkarzy z Niziny Naddunajskiej jest to jedyna przynęta wyłącznie na suma.

Piskorz nęci suma mięsistą, wydłużoną formą ciała, mocno trzyma się na haczyku, a co najważniejsze nieustannym ruchem od powierzchni do dna i z powrotem potrafi sprowokować najbardziej nawet leniwego suma (trzeba jednak uważać, żeby żywiec nie wplątał się w rośliny czy podobne zawady).

Do najbardziej sprawdzonych przynęt do połowu suma można zaliczyć piskorza, którego zakłada się na haczyk albo na dwu lub trójgrotową kotwiczkę.

Do wypróbowanych „specjałów” na połów suma można zaliczyć turkucia podjadka (szczególny zapach tej przynęty prawdopodobnie nęci sumy), dalej końskie pijawki (zapewne dzięki ich drażniącej ruchliwości). Za sprawdzone można uważać też fileciki z białych ryb – pod warunkiem, że je często zmieniamy, żeby oddziaływały nie tylko ruchem, ale i swoją wonią. W swoim czasie łowiliśmy sumy z powodzeniem na kawałki „aromatycznego” mydła domowego wyrobu, na równie nęcącą odleżałą, zakrzepłą krew i wątrobę zwierząt domowych.

Z tej grupy nie należy też wyłączać niektórych przynęt w rodzaju małych gatunków zwierząt wodno-lądowych i lądowych, w żadnym wypadku nie musi to być domowa kaczka czy gęś. Przy okazji wyjaśniamy, że na suma niekoniecznie trzeba wybierać się ze sprzętem wystarczającym do poskromienia słonia i z przynętami, którymi nie gardziłby nawet rekin. Sum wprawdzie wyróżnia się siłą, a pysk ma szeroki jak wrota, tak że większy osobnik doprawdy nie zastanawiałby się przed połknięciem kaczki jako przynęty, ale przecież nawet największy kolos nie co dzień ucztuje, a jego „sumienność” w poszukiwaniu strawy praktycznie nie pozwala mu pogardzić najmniejszym nawet robakiem. Moglibyśmy przytoczyć wiele przypadków, że 50-60 kg sum złakomił się na czerwonego robaka (podobne okazy złapały się np. na 2 ziarnka kukurydzy, nawet na farbowane ziarnka „dmuchanego” ryżu). Zawsze lepiej kierować się zasadą, że „lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu”. Tych olbrzymów jest przecież w dzisiejszych wodach mniej niż kiedyś, a pod niejednym wędkarzem ugną się nogi nawet kiedy weźmie któryś z tych „mniejszych”, metrowych…

Poniższe dane o upodobaniach suma (315 sztuk) w poszczególnych porach roku mogą przydać się nie tylko początkującym.

Przynęta Podział połowów ze względu na porę roku Razem

sz.

Wiosna(V-VI) Lato(VII-IX) Jesień(X-XII)
Żywiec 20,0 30,0 35,3 99
Spinning 34,5 25,3 53,0 93
Przynęty zwierzęce 35,5 29,3 12,7 95
Pozostałe 10,0 9,2 28

Można dostrzec pewną prawidłowość w przedstawionych danych. Wiosną powinniśmy wybierać raczej spinning i połów na różnorodne standardowe przynęty zwierzęce (szanse ich skuteczności są w przybliżeniu równe). Sytuacja zacznie zmieniać się w lecie. Stosunkowo wyraźnie obniża się efektywność połowu spinningiem, mniej widocznie przynęt zwierzęcych a najskuteczniejsze okazują się żywce. Jesieni – z braku wystarczających danych – nie oceniamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *