Łowienie węgorzy

Węgorz – jak złowić?

Mówiąc o węgorzu powinniśmy być szczerzy – grać w otwarte karty i nie nadużywać przymiotnika „sportowy” na określenie każdego jego połowu. W rzeczywistości łączymy przyjemne z pożytecznym, a po co ukrywać, że często szala przechyla się na stronę jego gastronomicznych, nie sportowych, walorów. Nie zamierzamy jednak przekreślać sportowych wartości połowu tego tajemniczego nocnego wszystkożercy i kosmopolity. Szczególnie nocne połowy mają swój niepowtarzalny urok. Równie „ponętny” jest jednak świeżo uwędzony (na suchym olchowym drzewie) soczysty, złocisty węgorz.

Wiele czasu i wysiłku musieli włożyć liczni badacze zanim udało im się nieco odsunąć mgłę tajemnic, którą ta, kształtem i ruchami przypominająca węża, ryba sama się okryła.

Tajemniczy jest już sam rozród węgorza na gęstych kobiercach podmorskich łąk w mroku 1000 m głębiny Morza Sargassowego i następująca potem wędrówka jego młodych przez bezkresne wody Atlantyku. Do brzegów europejskich, mimo wydatnej pomocy morskich prądów, dociera dopiero po trzyletniej, ciężkiej wędrówce jako przezroczysta larwa o długości 65 mm, podobna do wierzbowego listka. Po zasłużonym krótkim odpoczynku w strefie wody słonawej, koniecznym jako pobyt aklimatyzacyjny przy przejściu zwód słonych do słodkich, czekają na stopniowo ubarwiające się węgorzyki dalsze nielekkie setki kilometrów po wodnych trasach w poprzek lądów, niekiedy daleko w ich głąb.

Swój średnio 10-12 (7-18) letni tymczasowy pobyt w wodach słodkich kończy 1-3 kilogramowy i ponad metrowej długości węgorz, wybierając się w drogę powrotną do miejsca swych narodzin i zagłady jednocześnie. Towarzyszą temu dodatkowe przemiany. Przestaje przyjmować pokarm, więc zbędny układ trawienny redukuje się i zwalnia miejsce intensywnie rozwijającym się narządom płciowym. Zmienia się też wygląd zewnętrzny. Węgorz staje się srebrzysty i wyraźnie powiększają mu się oczy. Odległość 5-7 tysięcy kilometrów dzielącą go od miejsca tarła pokonuje bez pobierania pokarmu, energię czerpiąc z zasobów tłuszczowych.

Godna podziwu jest zdolność węgorza do przystosowywania się do rozmaitych warunków ekologicznych. Mamy wprawdzie do czynienia z rybą ciepłolubną, która zimę przeczekuje zagrzebana w mule albo w piasku zawsze w stanie odrętwienia, a mimo to niekiedy wędruje aż do podgórskich potoków w bezpośrednie sąsiedztwo pstrąga. Ciepłe nizinne zamulone wody jednak bardziej odpowiadają węgorzowi, zarówno ze względu na większe zasoby pokarmowe, jak i z powodu długiego i ciepłego okresu wegetacyjnego. Nie sprawia mu różnicy: woda stojąca czy płynąca, unika jednak zbyt bystrych odcinków, a w podgórskich wodach zasiedla tylko spokojne głębokie zatoki w meandrach.

Skrupulatnie unika światła – w ciągu dnia jego aktywność jest minimalna – a wybór stanowiska uzależnia od występowania jak najtajniejszych i najciemniejszych kryjówek. Głębokość wody nie jest tu kryterium decydującym, a latem zadowala się osłoną wodnych roślin nawet w zupełnie płytkich partiach przybrzeżnych. W wodach otwartych przy niedostatku kryjówek zmuszony jest szukać bezpiecznych stanowisk dalej od uczęszczanych brzegów, na głębinach. Przy nadarzającej się okazji chętnie zagrzebuje się w mule, z którego wystaje mu tylko kawałek ogona i głowa.

Rozróżnia się dwa typy węgorzy: „wąskogłowe” i „szerokogłowe”. Niekiedy mylnie przypuszcza się (można z tym się spotkać), że wąskogłowy jest samiec, a szerokogłowa samica. Logiczniejsze jest wyjaśnienie, że kształt głowy wpływa na objętość pokarmu, zatem wąskogłowe uważamy za, przede wszystkim, bentosożerne, a szerokogłowe za bardziej zdecydowane drapieżniki. W rzeczywistości jednak obydwie odmiany — wąskogłowa i szerokogłowa mają pyski i przełyki pojemne. Chyba nie jest słuszne dopatrywanie się w szerokogłowym węgorzu zdeklarowanego drapieżnika, zainteresowanego wyłącznie rybkami. Mamy do czynienia z wszechstronnym mięsożercą, który po prostu nie może sobie pozwolić na luksus przebierania w pokarmie i absolutnie nie czuje się poniżony, kiedy musi zadowolić się grubszą larwą, chrząszczem, ślimakiem, rakiem, żabą. Przy jego połowie nie należy więc ograniczać przynęt do rybek. Intensywność wzrostu węgorza nie jest, niestety, proporcjonalna do jego żarłoczności i po 10-12 letnim pobycie w słodkich wodach osiąga średnio 1 -2 kg i 1 m długości. Okazowe sztuki ważące ponad 3 kg (pochodzą na ogół z wód stojących, skąd nie mogą uciec) liczą sobie ponad 15-16 lat. Rekordowy węgorz europejski – 7,8 kg – pochodzi z Hiszpanii (rzeka Ebro), na ogół waga okazów jest znacznie skromniejsza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *